Tatry

Orlą Percią - odcinek Zawrat - Kozia Przełęcz

Drukuj
Trudność:
Widoki:
Ocena szlaku:
10

Otoczenie Hali Gąsienicowej

odległość:
3.3 km
podejścia:
90 m
najwyżej:
2137 m
GOT (szacunkowo):
9 pkt
czas:
1 h 20 min

Drabinka nad Kozia Przeleczą Orla Perć - nazwa ta u jednych budzi podziw, u innych grozę, a u jeszcze innych wielkie marzenie lub wspaniałe wspomnienia. Szlak ten, wytyczony przez wielkiego miłośnika Tatr, księdza Walentego Gadowskiego w latach 1903-06 niezmiennie przyciąga ogromną rzeszę amatorów górskich wycieczek. Co sprawia, że tak się dzieje? Na pewno duży udział w tej popularności szlaku, ma chęc powiedzenia sobie byłem na Orlej Perci. Tych, którzy jednak turystykę uprawiają by czerpać przyjemność z wędrowania, najbardziej zachęca urozmaicenie szlaku. Jest to w zasadzie jedyna w Tatrach via ferrata, czyli droga prowadząca samą granią, głównie po szczytach. Jest w tym niewątpliwie coś urokliwego, ciągłe poczucie wysokości, majestatyczne ściany, krajobrazy zmieniające się jak w kalejdoskopie. Ponadto, szlak ten uważany jest za najtrudniejszą, dostępną turystycznie drogę w Tatrach. Jest w tym sporo prawdy, gdyż nagromadzenie trudności bywa naprawdę znaczne, przez co trudno znaleźć dłuższy odcinek bez sztucznych ubezpieczeń. Jest to niewątpliwy walor turystyczny, ale tym samym warto wybrać się na Orlą Perć dopiero gdy zdobędzie się troche górskiego obycia. W przeciwnym wypadku radość z wędrówki odbierze nam strach, a co gorsza, może dojść do wypadku. Na Szlaku Gdy już o tej ciemnej stronie szlaku mowa, to sława Orlej Perci bierze się głównie z częstych informacji o tragediach w tamtym rejonie. Fakt faktem, bardzo wiele osób straciło tam życie od powstania szlaku. Bywały wypadki tajemnicze i do dziś nie wyjaśnione, ale też bardzo prozaiczne. W większości jednak, były one wynikiem bezmyślności i brawury, często też braku elementarnej wiedzy, a niemal zawsze swoją rolę odegrała pogoda. Pod naciskiem opinii publicznej wprowadzono ruch jednokierunkowy na odcinku Zawrat - Kozi Wierch. Zgodnie z przewidywaniami ratowników nie zwiększyło to jednak w istotny sposób bezpieczeństwa. Postuluje się również zamknięcie Orlej Perci na dobre. Cóż jednak pozostanie zwykłym turystom, którzy będą chcieli zasmakować trochę wspinaczki? Czy powinniśmy zabronić sprzedaży samochodów z powodu wypadków drogowych? Czy powinniśmy zamknąć zakopiankę, bo wiele osób straciło tam życie?

Przez Zawrat przebiegają wzdłuż znaki czerwone, od zachodu zbiegające ze Świnicy. My kierujemy się nkamiennym, z pozoru niewinnym chodnikiem na wschód, zboczami Małego Koziego Wierchu. Chodniczek szybko jednak się kończy, a my wspinamy się z pomocą łańcuchów w kierunku grani, czasami przejmująco blisko północnego urwiska. Wspinaczka nie jest trudna, gdyż składa się z szeregu pojedynczych, lecz niewielkich ścianek i po kilkunastu minutach wydostajemy się na przestronny wierzchołek Małego Koziego Wierchu. Na górze wita nas piekny widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich i szczyty słowackich Tatr Wysokich. Dalej przewijamy się na północną stronę grani, gdzie wita nas cień, łańcuchy oraz bardzo kruche i nieprzyjemne zejście ze Zmarzłej Przełączki Wyżnej. O ile zejście śliskim i osypującym się żlebem jest w dobrych warunkach umiarkowanie problematyczna, to częste oblodzenia utrudniają to zadanie w ogromnym stopniu.

Widok na Dolinę Pięciu Stawów Po zejściu kilkudziesięciu metrów w dół wydostajemy się ze żlebu na wschód i wąską półką, wśród licznych ubezpieczeń przedostajemy się w nieco bezpieczniejszy teren. Dalej wspinamy się wąskim kominkiem i wędrujemy grzbietem, aż wyjdziemy się na przestronną, Zmarzłą Przełęcz. Miejsce jest charakterystyczne, gdyż znajduje się tu skalna maczuga pokaźnych rozmiarów, przez co ludzie na Hali Gąsienicowej mają uciechę, że widzą ludzi na Orlej Perci. Ponadto, warto tu zatrzymać się na dłużej, gdyż można spokojnie usiąść na lekko pochyłym, ale znacznym bloku skalnym i podziwiać zerwy Zamarłej Turni oraz taterników zmagających się z tą jakże słynną i trudną ścianą. Ładnie i nietypowo widac też Kozi Wierch.

Dalej schodzimy nieco na północ, by wejśc w północną, bardziej przyjazną ścianę Zamarłej Turni. Będziemy wędrować jej pokaźnym tarasem, napotykając po drodze liczne przeszkody. Część z nich może być dla niektórych problematyczna, czasem niekoniecznie będzie wiadomo, gdzie postawić nogę, jednak brak tutaj jakichś spektakularnych miejsc. Dopiero gdy droga staje pozornie łatwiejsza, dochodzimy do miejsca gdzie ściana się urywa, a na jej brzegu starczy tylko łańcuch. To znak, że jesteśmy już nad samą Kozią Przełęczą. Ta bliskość jest jednak zwodnicza, gdyż niejeden zawrócił w tym miejscu. Na przełęcz sprowadza bowiem legendarna, najdłuższa bodaj w Tatrach drabinka. Będąc obiektywnym, drabinka ta nie stanowi szczególnej trudności technicznej, wejście na nią i zejście w dół jest całkiem proste, łatwiejsze od wielu wcześniejszych momentów. Jednak otchłań zionąca pod nami jest naprawdę przejmująca. Zamarła turnia Trzeba jednak zacisnąć zęby i zawierzyć swoje życie rozklekotanej drabince. Radzę skupiać się na przemierzaniu kolejnych stopni i patrzeć przed siebię, na drabinkę. W żadnym razie w dół. Niestety w górnym odcinku, drabinka jest bardzo blisko skały, przez co można na niej oprzeć tylko niewielki kawałek buta. Gdy drabinka zacznie się niemiłosiernie trząść, trzeba zachować spokój, bo to tutaj normalne zjawisko.

Dojście do ostatniego stopnia drabinki nie gwarantuje jeszcze bezpieczeństwa. Należy bowiem jeszcze zejść z niej na lewo, w wyrzeźbiony stopień skalny i z pomocą łańcuchów obniżyć się na wąskie siodło przełęczy. Na Koziej Przełęczy trudno o odpoczynek, gdyż miejsce jest wilgotne i ponure, a co najważniejsze bardzo ciasne. Możemy stąd kontynuuować wycieczkę Orlą Percią na Kozi Wierch (trudny odcinek) lub zejść z Koziej Przełęczy szlakiem żółtym do Doliny Pięciu Stawów (trudniej) lub Doliny Gąsienicowej (łatwiej).

Piotr Gurgul

Średnia ocena artykułu: 8.67
Twoja ocena: Oceń artykuł `Orlą Percią - odcinek Zawrat - Kozia Przełęcz`

Inne artykuły z tej kategorii:




Nie ma jeszcze komentarzy... Ty możesz być pierwszy/a, jak tylko dodamy taką możliwość wreszczcie;)

Wirtualne Tatry - Copyright © 2000-2009 Piotr Gurgul & Marcin Sieniek
grupowy mail - pytania z egzaminu kolokwium notatki