Tatry

Na Rysy od Czarnego Stawu

Drukuj
Trudność:
Widoki:
Ocena szlaku:
8.5

Okolice Morskiego Oka

odległość:
3 km
podejścia:
1100 m
najwyżej:
2499 m
GOT (szacunkowo):
17 pkt
czas:
3 h 20 min

Rysy od wschodu Rysy, najwyższy szczyt Polski, najwyższy szczyt w Tatrach dostępny szlakiem turystycznym, marzenie każdego turysty. Dodatkowo uchodzi za najlepszy punkt widokowy w całych Tatrach, a szlak nań prowadzący jest niezwykle atrakcyjny. To wszystko sprawia, że w sezonie trzeba liczyć się z długim oczekiwaniem w kolejkach do łańcuchów. Ogromna popularność Rysów stała się też pośrednią przyczyną dużej liczby wypadków w tym rejonie. Mimo, że szlak jest dobrze ubezpieczony, to swoją popularnością przyciąga wielu niedoświadczonych i często zupełnie nieobytych z górami wysokimi turystów.

Początek szlaku czerwonego ma miejsce już w Toporowej Cyrhli, niemniej opis rozpocznę od momentu, gdzie większość ludzi kończy swoją przygodę ze szlakiem czerwonym, Bula pod Rysami czyli nad Czarnym Stawem pod Rysami. Dalej szlak obchodzi staw po lewej stronie, podchodząc pod piarżyska i zbocza Rysów Niżnich, by później rozpocząć długie i mozolne podejście zakosami. Ten fragment, nie dość, że nieco monotonny, to zajmuje sporo czasu. Po drodze napotykamy płaty śniegu, na których należy zachować szczególną ostrożność - liczne wypadki. Czarny Staw w dole nabiera perspektywy, a nam powoli wyłania się potęga Wołowego Grzbietu i samej ściany Rysów. W coraz większej głuszy, w coraz bardziej surowym terenie, wydostajemy się na zasłaną rumowiskami, Bulę pod Rysami (2051m). Jest to miejsce dobre na krótszy lub dłuższy odpoczynek, ze względu na ładne widoki i możliwość wygodnego usadowienia się.

Graniczny Wierchołek Po postoju, zwracamy się wraz ze szlakiem na południe i szybko zbliżamy się do skalistej grzędy, która znajduje się na północ od charakterystycznej rysy, którą to prowadzi podejście zimowe. Po chwili zaczynają się łańcuchy i w nieco wspinaczki, niemniej w niezbyt trudnym terenie. Od czasu do czasu zdarzy się ciekawszy moment, jednak droga nie wymaga szczególnych umiejętności technicznych. Widok zaś pogłębia się coraz bardziej, staje się naprawdę wysokogórski i pełen grozy. W końcu, po około godzinie od Buli pod Rysami wychodzimy na grań. Tam wita nas zionąca przepaść i ubezpieczony, dosyć nielubiany wśród turystów fragment. Dalej już bez trudności wychodzimy na jeden z dwóch wierzchołków Rysów, które zwykle zapełnione są turystami (2476m - graniczny oraz 2503m - główny).

Gdy mamy dużo szczęścia i trafimy na dobrą pogodę i świetną widoczność, można paść z wrażenia. Widok jaki się ukazuje nie przypomina żadnego innego. Na południowym wschodzie uderza potęga Gerlacha, który wydaje się stąd bardzo bliski. Na wschodzie króluje gniazdo Tatr Spiskich, na pólnocy niepozornie wyglądają Tatry Bielskie, a w dole otchłań Doliny Ciężkiej i Doliny Białej Wody. Po polskiej stronie, w dole iskrzy się niepozorne stąd Morskie Oko, Gerlach z Rysów wspaniale widać też Orlą Perć, w dali Tatry Zachodnie, a nawet Giewont, który wygląda stąd bardziej jak szczycik reglowy niż olbrzym panujący nad Zakopanem. Na południu, w świetle skąpana jest zwykle Dolina Mięguszowiecka, ładnie widać okoliczne stawy. Ślicznie prezentuje się też Grań Baszt, Krywań i Koprowy Szczyt. Sumarycznie widać przeszło 100 szczytów (nie tylko w Tatrach), a zdarzało się, że dostrzec można było nawet oddalony o ponad 100km Kraków. Chciałoby się tu zostać, oj chciało. Jednak bez wykupionego noclegu w schronisku, nie możemy zabawić na Rysach zbyt długo, gdyż ta wycieczka należy do najbardziej czasochłonnych. Możliwe jest też zejście na Słowację, do Chaty pod Rysami i Szczyrbskiego Jeziora, która to droga jest znacznie łatwiejsza od polskiego szlaku.

Piotr Gurgul

Średnia ocena artykułu: 9.04
Twoja ocena: Oceń artykuł `Na Rysy od Czarnego Stawu`

Inne artykuły z tej kategorii:




Nie ma jeszcze komentarzy... Ty możesz być pierwszy/a, jak tylko dodamy taką możliwość wreszczcie;)

Wirtualne Tatry - Copyright © 2000-2009 Piotr Gurgul & Marcin Sieniek
grupowy mail - pytania z egzaminu kolokwium notatki