Tatry

Na Mięguszowiecką Przełęcz

Drukuj
Trudność:
Widoki:
Ocena szlaku:
10

Okolice Morskiego Oka

odległość:
4 km
podejścia:
915 m
najwyżej:
2307 m
GOT (szacunkowo):
14 pkt
czas:
3 h 40 min

Szlak prowadzi na najwyższą w Polsce, dostępną szlakiem turystycznym przełęcz. Mimo to ruch jest bardzo umiarkowany, gdyż większość turystów wybiera alternatywne w tym rejonie Rysy. Od Czarnego Stawu pod Rysami odchodzimy na południowy wschód, podążając szlakiem zielonym. Ładna, naturalnie poprowadzona ścieżka prowadzi nas wśród wysokich kosówek coraz wyżej i wyżej. Droga biegnąca po dużych, granitowych głazach jest dość stroma, aczkolwiek wygodna. Zwróćmy uwagę na bardzo znaczącą różnicę wysokości między stawem a przełęczą i niewielki dystans, na którym musimy się odpowiednio wysoko wznieść.

Mięguszowiecki Szczyt Wielki Stopniowo zaczynają pojawiać się coraz ciekawsze widoki - zarówno w stronę zostającego w dole Morskiego Oka, jak i Rysów. Z innej, ciekawej perspektywy widać też Mięguszowiecki Szczyt Wielki. Po kilkudziesięciu minutach drogi dochodzimy do Mięguszowieckiego Kotła (1740). Widac stąd wspaniale skalne urwiska pod Mięguszowieckimi. Okolica wypełniona jest wielkim skalnym rumowiskiem i częściowo śniegiem. Nawet w środku lata zdarza się, iż konieczne będzie przekroczenie płata śniegu. Należy wtedy zachować dużą ostrożność, gdyż zdarzały się tutaj wypadki i łatwo się obsunąć.

Kolejnym etapem wycieczki jest zdobycie Kazalnicy (2159). Będąc nad Czarnym Stawem niejeden zachwycił się pionową ściana opadającą na jego południowo-zachodni brzeg. Ściana ta jest bardzo popularna wśród taterników. Szlak jednak prowadzi na nią o wiele łatwiejszą drogą. Mimo to wspinaczka jest z turystycznego punktu widzenia niebanalna. Teren jest przepaścisty, ubezpieczony wprawdzie klamrami i poręczami, brak jednak łańcuchów. Nie twierdzę, że to wada, jednak wiele napotkanych w ścianach Kazalnicy osób złorzeczyło na taki stan rzeczy. Skała jest dość dobrze urzeźbiona, nie ma więc większych problemów z wyszukiwaniem stopni i uchwytów.

Widok z Kazalnicy na Rysy Już po kilkunastu minutach trudny teren się kończy i trawiastym, ale stromym zboczem dochodzimy na podłużny wierzchołek. Najciekawszy stąd jest zdecydowanie widok na Rysy, które prezentują się doprawdy imponująco. Do tego dobrze widoczna jest większość szlaku prowadząca na najwyższy szczyt Polski. Interesująco wygląda również Szpiglasowa Przełęcz na zachodzie, wyłaniają się też powoli szczyty nad Doliną Pięciu Stawów Polskich.

Dalej znaki prowadzą prosto na południe, by wchodząc w ścianę Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego rozpocząć trawers jego zbocza. Ścieżka jest w zasadzie bez trudności, chociaż pełna przepaści i dosyć już na tym odcinku krucha. Po kilkunastu minutach dochodzimy do kolejnego trudniejszego miejsca, gdzie musimy wspiąć się na sporą ściankę. W nagrodę widać już doskonale cel wycieczki i po kilku minutach, spacerując wygodną percią, jesteśmy na przełęczy.

Widok z przełęczy w kierunku południowym Widok jest dość intrygujący. W dole mieni się tafla Wielkiego Stawu Hińczowego. Cała dolina po południowej stronie położona jest jednak dużo wyżej niż Dolina Rybiego Potoku. Kontrast jest więc zaskakujący. Tym bardziej,że Wielki Staw Hińczowy jest największym jeziorem Tatr Słowackich, a Morskie Oko - Tatr Polskich. Zbocze po słowackiej stronie jest trawiaste i mimo, że strome, to zachęcające do zejścia. Dolina Hińczowa wydaje się bardzo bliska i gościnna. Istotnie, niegdyś istniał tam znakowany szlak (którego i dziś nie sposób nie zauważyć). Obecnie jednak przejście tamtędy dozwolone jest jedynie z przewodnikiem.

Bardzo dobrze widoczny jest nieodległy Koprowy szczyt oraz grań Baszt. Po obu stronach szerokiego siodła przełęczy wysokie ściany Mięguszowieckich Szczytów - Pośredniego (2393) i Czarnego (2410). Część turystów udaje się stąd na nietrudną wspinaczkę, dobrze widoczną drogą, na Mięguszowieski Szczyt Pośredni, co jednak również jest zabronione.

Widok na północną stronę jest dużo bardziej majestatyczny - przed nami wielka przepaść a zupełnie w dole - Morskie Oko. Szczyty wokół wydają się potężne i złowrogie. Mięguszowiecką przełęczą zachwycali się już XIX-wieczni pisarze i poeci - Witkiewicz (Na przełęczy) i Tetmajer (Legenda Tatr). Legalne zejście z przełęczy możliwe tylko tą samą drogą.

Piotr Gurgul

Średnia ocena artykułu: 9.5
Twoja ocena: Oceń artykuł `Na Mięguszowiecką Przełęcz`

Inne artykuły z tej kategorii:




Nie ma jeszcze komentarzy... Ty możesz być pierwszy/a, jak tylko dodamy taką możliwość wreszczcie;)

Wirtualne Tatry - Copyright © 2000-2009 Piotr Gurgul & Marcin Sieniek
grupowy mail - pytania z egzaminu kolokwium notatki