







Rejon Krywania 
Rozpoczynamy w Szczyrbskim Jeziorze i idziemy szeroką, wygodną bitą drogą spacerową do Jamskiego Stawu (1447m).
O widokach możemy na trochę zapomnieć gdyż cały czas idziemy w lesie. Po drodze mijamy skrzyżowanie z żółtym szlakiem prowadzącym z Bystrego Przechodu. Dochodzimy wreszcie do szlaku niebieskiego (1h). Są tutaj ławeczki i daszki gdzie można odpocząć, dość dużo ludzi. Myślę jednak, że bardziej sensowną decyzją jest odpoczynek bezpośrednio nad Jamskim Stawem, gdzie panuje cisza i spokój. Nadrabiamy więc 2 minutki na dojście nad staw i jeszcze troszkę na jego okrążenie (od drugiej strony pięknie widać szczyt Krywania).
Dotąd bez wysiłku, jednak przed nami 2 godziny cały czas pod górę. Dość szybko wychodzimy z lasu i piętra kosówki narażając się tym samym na silne podmuchy wiatru. Teraz widoki robią się coraz ładniejsze ? w dole w głębi skocznia narciarska, która wydaje się bardzo daleko. W pewnej chwili na przeciwnym zboczu dolinki możemy dostrzec ludzi i drogę ? to znak że do połączenia szlaków już blisko. Na skrzyżowaniu warto zrobić ostatni przed szczytem odpoczynek, bo do celu wędrówki 45 min najtrudniejszego odcinka.
zielono schodzimy zboczem Wyżniej Przehyby (1982 m) do Trzech Studni (ok. 1090 m). Po drodze możemy podziwiać Tatry Zachodnie, ale tylko w początkowym odcinku ? później wchodzimy w dość wysoką kosówkę a dalej w las i jest to już niemożliwe. Końcowy odcinek w lesie dość żmudny - dość długi odcinek drogi prowadzi przez las. Odległość 13 km, przewyższenie 1140 m, czas przejścia 5h 40 min.
Piotr Gurgul
Średnia ocena artykułu: 4.8
Twoja ocena: Oceń artykuł `Na Krywań`
Wirtualne Tatry - Copyright © 2000-2009 Piotr Gurgul & Marcin Sieniek
grupowy mail - pytania z egzaminu kolokwium notatki