







Słowackie Tatry Wysokie 
Wędrówka przez jedną z najpiękniejszych dolin po południowej stronie Tatr. Oferuje nam wspaniałą scenerię, ciekawe otoczenie i bliskość dostojnych, bardzo wysokich szczytów. Dodatkowo szlak jako jedyny przeprowadza obok największego jeziora Tatr Słowackich - Wielkiego Stawu Hińczowego. Wycieczka do Popradzkiego Stawu jest już sama w sobie niezwykle popularna wśród turystów, natomiast dalsza część drogi bywa uczęszczana znacznie rzadziej.
Początek szlaku niebieskiego ok. 1,5km na wschód od Szczyrbskiego Jeziora, przy parkingu i przystanku Popradske pleso słowackiej kolejki. Już na początku zostajemy uraczeni wspaniałym widokiem na otoczenie Doliny Mięguszowieckiej. Wspaniale prezentuje się dwuwierzchołkowa Wysoka oraz grań Baszt. My jednak wchodzimy wygodną, asfaltową drogą w las i widoki się urywają. Szlak prowadzi łagodnie w górę, a bardziej strome odcinki pokonywane są szerokimi serpentynami. Od czasu do czasu pojawiają się też prześwity i wyłaniają się coraz bliższe nam góry. Trasa jest dość monotonna, ale na szczęście niezbyt długa, bo już po około godzinie dochodzimy w okolice jeziora. W okolice, gdyż sam Popradzki Staw schowany jest w drzewach po prawej stronie i trzeba do niego zejść w kilka minut, natomiast znaki niebieskie prowadzą w lewo pod górę, wraz ze szlakiem czerwonym na Rysy.
Wygodną, asfaltową drogę zamieniamy teraz na leśną, kamienistą ścieżkę, która nie jest jednak zbyt stroma. Las przeplata się z kosodrzewiną, której jest z czasem coraz więcej, a my po trzydziestu minutach marszu dochodzimy do rozdroża. Znaki niebieskie skręcają w lewo. Przechodzimy przez wartki potok i rozpoczynamy strome i dosyć długie podejście na próg Doliny Hińczowej, która zresztą położona jest bardzo wysoko (ponad 1900 m n.p.m). Dla kontrastu, leżące po przeciwnej stronie grani Morskie Oko nie sięga 1400 m n.p.m. Dość okazale prezentują się Mięguszowieckie Szczyty na północy, a najwspanialej chyba Wysoka na północnym - wschodzie.
Dochodzimy wreszcie do jezior. Wielki Staw Hińczowy mimo, iż ładnie położony, nie ma szans konkurować urodą z Morskim Okiem. My natomiast widzimy na wprost cel naszej wyprawy. Po przejściu sympatycznej doliny, wznosimy się stromymi i kruchymi zakosami aż na przełęcz. Podejście to nie zajmuje zbyt wiele czasu, a widok z Koprowej Przełęczy jest niewątpliwie przejmujący. Grozą napełnia widok Baszt i Szczyrbskiego Szczytu. Postrzępiona Grań Hrubego również uderza swoją surowością. Bardzo ładnie wygląda stąd Przełęcz pod Chłopkiem, a Rysy prezentują się zupełnie niepozornie. W oddali widać też zielone i tajemnicze Kopy Liptowskie.
Piotr Gurgul
Średnia ocena artykułu: 9
Twoja ocena: Oceń artykuł `Na Koprową Przełęcz przez Dolinę Mięguszowiecką i Popradzki Staw`
Wirtualne Tatry - Copyright © 2000-2009 Piotr Gurgul & Marcin Sieniek
grupowy mail - pytania z egzaminu kolokwium notatki