Tatry

Na Giewont z Kuźnic

Drukuj
Trudność:
Widoki:
Ocena szlaku:
7.4

Okolice Zakopanego

odległość:
6 km
podejścia:
900 m
najwyżej:
1895 m
GOT (szacunkowo):
15 pkt
czas:
3 h 0 min

Niemal każdy turysta zaczynający swą przygodę w Tatrach marzy o zdobyciu Giewontu. Jego dumny masyw króluje dostojnie nad Zakopanem, przez co jest powszechnie uważany jest za symbol Tatr. Dodatkowo, piętnastometrowy krzyż postawiony w 1901 roku na jego wierzchołku stanowi cel licznych pielgrzymek. Wejście na Giewont nie należy do trudnych technicznie, zdarzają się tu jednak często wypadki śmiertelne. Są one wynikiem ogromnego ruchu turystycznego w tym rejonie i przypadków skrajnej nieodpowiedzialności wśród ludzi.

Wycieczkę zaczynamy z Kuźnic, gdzie wraz ze znakami niebieskimi ruszamy szerokim, bitym traktem na południe. Po kilkunastu minutach dochodzimy na rozległą i słynną polanę Kalatówki, na której to znajduje się okazały, górski hotel. W tym miejscu można dojść do hotelu lub przejść dalej skrajem polany. Wchodzimy w dosyć ciemny i głuchy las. Nie wznosząc się zbyt wiele obchodzimy wschodnie krańce Giewontu, by przejść na jego południową stronę. Tam też wychodzimy na Halę Kondratową, gdzie znajduje się niewielkie, lecz przytulne schronisko. Otwierają się Widoki na Goryczkowe i Kasprowy. Giewont od południa nie wygląda groźnie, aczkolwiek w oczy rzuca się jego stromizna.

Dalej idziemy w kierunku zachodnim, znów wchodzimy w las. Droga jednak jest bardzo przyjemna i nie nuży, tym bardziej, iż poruszamy się dnem doliny. Stopniowo jednak pojawia się coraz więcej kosodrzewin, drzewa znikają, a nasz trakt zamienia się w kamienny chodnik. Na dodatek wznosimy się coraz bardziej, a szerokie i dość strome zakosy wyprowadzają nas na siodło Przełęczy Kondrackiej. Znajduje się tu węzeł szlaków i oprócz wejścia na Giewont mamy do wyboru zejście do Doliny Małej Łąki lub wycieczkę na Czerwone Wierchy. My pilnujemy koloru niebieskiego i zwracamy się w prawo. Warto nadmienić, iż z przełęczy otwiera się bardzo ładny widok na na Małołączniak i Dolinę Małej Łąki.

Szlak prowadzi po coraz bardziej wyślizganych skałach i pnie się coraz bardziej stromo. Po kilkudziesięciu minutach dochodzimy do odcinka kulminacyjnego - podszczytowych łańcuchów. W sezonie trzeba czekać tu na swoją kolej w gigantycznych kolejkach. Po śliskich stopniach wykutych w wapiennej skale, korzystając ze sztucznych ułatwień, wydostajemy się po chwili na szczyt. Pod nami zionie ogromna przepaść, pięknie widać stąd Zakopane. Wierzchołek jest niezbyt obszerny, należy więc uważać, by nikogo nie potrącić ani nie zostać potrąconym. Zejście odbywa się na pewnym odcinku inną, podobną trudnościowo drogą.

Piotr Gurgul

Średnia ocena artykułu: 9.45
Twoja ocena: Oceń artykuł `Na Giewont z Kuźnic`

Inne artykuły z tej kategorii:




Nie ma jeszcze komentarzy... Ty możesz być pierwszy/a, jak tylko dodamy taką możliwość wreszczcie;)

Wirtualne Tatry - Copyright © 2000-2009 Piotr Gurgul & Marcin Sieniek
grupowy mail - pytania z egzaminu kolokwium notatki