Czarny Staw pod Rysami jest jednym z najgłębszych jezior w Tatrach - 76 m głębokości stawia go pod tym względem nie tylko w tatrzańskiej, ale i ogólnopolskiej czołówce. Do tego, dzięki niewielkiej odległości od obleganego przez turystów Morskiego Oka, jest również bardzo często odwiedzany. Piękna, cienista toń jeziora budzi grozę i napawa nutką melancholii. Bliskość urwiska Kazalnicy i strzelistej ściany Rysów Niżnich nadaje temu miejscu prawdziwie wysokogórski klimat.
Drogę zaczynamy wraz ze znakami czerwonymi przy Schronisku nad Morskim Okiem. Jezioro możemy obejść od strony lewej - krócej, lub od prawej - bez znaków. Idąc zalesionym brzegiem Morskiego Oka napotykamy zwykle wielu wczasowiczów, ale też panorama zmienia się jak w kalejdoskopie i leśny prześwit podkreśla za każdym razem nieco inny fragment wspaniałek scenerii.
W końcu, na południowo-wschodnim brzegu jeziora, szlak skręca dość stromo pod górę i szerokimi zakosami wznosimy się na próg Czarnego Stawu. Jest to odcinek nieco mozolny, a skały bywają wyślizgane. Na górze wita nas mroczna sceneria, a znajdująca się po prawej stronie, urwista Kazalnica należy do najtrudniejszych ścian w Tatrach. Większość ludzi kończy tutaj swoją wycieczkę, niemniej jednak ambitniejsi turyści mogą wybrać się stąd zarówno na Rysy, jak i Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem.